24 października 2017
wtorek

Dziś imieniny:
Marcina, Rafała, Arety

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 5 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

O jeziorach zagrodzonych płotami - ciąg dalszy

Napisaliśmy dwa numery temu, czyli 14 lipca, że gmina Stęszew „jeziorami stoi”, że turystyka i wypoczynek powinien być priorytetem władz gminy, bo rekreacja może ściągać w te strony wypoczywających poznaniaków i Wielkopolan. Reakcją na nasz artykuł było pismo władz Gminy z wyjaśnieniami. Nim pismo przytoczymy przypomnijmy, o czym była mowa we wspomnianym tekście. - Od początku zmian gospodarczo-politycznych jest kłopot z Jeziorem Lipno w Stęszewie. Plaża należy do gminy, a wody do potomka, dawnego mieszkańca Stęszewa, obecnie obywatela USA. Przez lata, gwarny kiedyś Ośrodek nad Lipnem z wypożyczalnią sprzętu wodnego, ratownikiem, z domkami, polem namiotowym i restauracją podupadał, aż zupełnie „zdziadział”. Coś się spaliło, coś rozleciało, więc większość rozebrano.

Po narzekaniach mieszkańców Stęszewa radni zatwierdzili oddanie dzierżawcy terenu wokół jeziora. Młody człowiek z Poznania czuwa nad ośrodkiem, jak umie. Zamyka na noc obiekt na kłódki. Brama od strony ulicy Bolesława Chrobrego zamknięta jest od 22-ej, podobnie furtka od ulicy Trzebawskiej. Redakcja Kuriera lokalnego otrzymała sygnał od mieszkańca Stęszewa, że wieczorem, podczas Dni Stęszewa chciał zrobić rodzinny spacer nad brzegiem Lipna i spotkała go niemiła niespodzianka. Bramy i furtki były pozamykane. Wydawać by się mogło, że lasy, morza, rzeki i jeziora, to dobra ogólnie dostępne dla wszystkich. Tymczasem coraz częściej są ogradzane płotami i zamykane. Dodaliśmy w tekście i to, że tak dzieje się głównie nad Lipnem, ale też nad jeziorami Dębno i Strykowskim. Właściciele nieruchomości, których ziemie dochodzą do brzegów jezior mają obowiązek w płocie zamontować furtkę, by spacerowicz mógł przejść. Ale gdzie tak jest? Najlepszy przykład, to Dębno ciągnące się wzdłuż ulicy Narutowicza zaczynając od Restauracji Taradejka. Furtki są. Każda ma łańcuchy z kłódkami i jak tu się przedostać dalej? Z kolei w Strykowie tak jest przy Pałacu von Trescov i na terenie dawnego Herbapolu. W poprzednim tekście przytoczyliśmy też przykład Jeziora Wonieść, przy którym nie ma, ani jednego ogrodzenia. Można iść wiele kilometów brzegami i nie napotka się przeszkody. A przecież i tam są zabudowania, tak od strony Wonieścia, jak i ośrodka w Nowym Dębcu. Przy tej drugiej miejscowości są ośrodki wypoczynkowe i prywatne nieruchomości. Władze gminy Kościan ostatnio chwalą się, że Ośrodek Sportu i Rekreacji przygotował nowy wystrój brzegów jeziora i zaprasza do korzystania z kąpieliska w Nowym Dębcu. Zachęca też, by korzystać z imprez sportowo-rekreacyjnych, które w czasie wakacji będą odbywały się w tej letniskowej miejscowości. Gmina pisze, że dla wypoczywających dostępne jest kąpielisko strzeżone, wypożyczalnia sprzętu pływającego, plac zabaw oraz nowe boisko do „plażówki”. Wizytówką jest wyremontowany dom ratowników przy plaży głównej, a część letniskowa otrzyma nową organizację ruchu. Podaliśmy za Gminą Kościan, że w sezonie jest Turniej Pokazowy Siatkówki Plażowej, Romantyczny Bieg Parami, Turniej Piłki Nożnej Plażowej i Siatkówki Plażowej, Zawody Pływackie, Turniej Boules i na koniec lata, 17 września - Pierwsze Zawody Triathlonowe. * * * Taka była treść artykułu zamieszczonego w KL na początku lipca. A oto odpowiedź władz Gminy Stęszew: - Pisząc ostatni tekst pt. „Jeziora - dlaczego są zagrodzone płotami? wywołała Pani gminę Stęszew niejako do odpowiedzi. Słusznie zauważa Pani, że teren plaży przy jeziorze Lipno należy do gminy, jezioro - już nie. Stąd już pierwsze utrudnienia z zapewnieniem należytego użytkowania tego miejsca. Na szczęście od kilku lat sprawa została rozwiązana - pojawił się dzierżawca, który dba o teren. Znajdują się na nim m.in. pokoje do wynajęcia, pole namiotowe, domki letniskowe, restauracja, plac zabaw oraz Wake City, czyli miasteczko zapewniające możliwość pływania na wakeboardingu wraz z odpowiednią obsługę. Poczynione przez dzierżawcę zmiany wiązały się z poniesieniem dużych nakładów finansowych. Rozwiązanie takie jest dużo bardziej optymalnym, niż tworzenie instytucji (np. Ośrodek Sportu i Rekreacji), która miałaby „zawiadywać” ośrodkiem wypoczynkowym przez kilka letnich miesięcy. Koszty jej działalności gmina musiałby ponosić przez okrągłych 12 miesięcy i zamykałyby się one w kwotach milionowych rocznie, a efektywność byłaby niewspółmierna. Prowadzenie ośrodków przez dzierżawców powoduje, że płacą oni czynsz, podatki, a dodatkowo dbają o teren. Warto wziąć również pod uwagę fakt, że lato często wygląda tak, jak lipiec 2017, gdzie pogoda skutecznie zniechęca do korzystania z atrakcji plażowych. Zgodnie z umową, jaką podpisał z gminą dzierżawca, ma on obowiązek udostępniać teren mieszkańcom. To od nich dowiedzieliśmy się, że zaczął on go zamykać na noc. Dzierżawca poproszony o wyjaśnienia przyznał, że robi to, by chronić osoby wypoczywające w ośrodku oraz z uwagi na powtarzające się akty wandalizmu. Oferuje on miejsca noclegowe, które w sezonie są licznie zajmowane. Musi więc osobom z nich korzystającym zapewnić również komfort i bezpieczeństwo. Ośrodek zamykany jest o 22.00, czyli wtedy, gdy obowiązuje już cisza nocna. Jak miałby ją zapewnić przebywającym na campingu, gdyby teren miał być otwarty? Jak w końcu rozdzielić potencjalnych nocnych spacerowiczów od wandali, czy osób np. pijanych? Problem wandalizmu i zniszczeń jest z resztą notorycznie zgłaszany, zarówno przez dzierżawcę ośrodka w Stęszewie, jak i Strykowie. Teren plaży w Strykowie jest ogólnodostępny, nie zamykany, skutkiem czego, każdego praktycznie dnia dzierżawcy przeprowadzają generalne sprzątanie po nocnych imprezach alkoholowych. Każdy z dwóch ośrodków oferuje trochę inne atrakcje. W Strykowie jest i pomost i ratownik, a także sprzęt do pływania - jest więc alternatywa dla osób wypoczywających. Co do sugestii, iż gmina mogłaby „coś wymyślić z tą rekreacją”, informujemy, że każdego lata oferujemy nie tylko możliwość spędzania czasu nad wodą, ale i inne. Przez całe wakacje (ale i w pozostałe miesiące) otwarty jest kompleks boisk Orlik - znajdujący się zresztą po sąsiedzku z jez. Lipno. Animator tam działający zapewnia wiele interesujących zajęć (m.in. Wakacyjne Grand Prix Orlika - czyli trwające przez letnie miesiące różne rozgrywki sportowe), że kompleks tętni życiem praktycznie każdego dnia - wystarczy przyjechać i zobaczyć. Boiska działają też w każdej większej gminnej miejscowości, podobnie jak place zabaw, siłownie plenerowe itp. Prawie każde sołectwo organizuje również imprezy wakacyjne dla dzieci. Gmina oferuje ponadto półkolonie, podczas których uczestnicy zapewnioną mają one nie tylko profesjonalną opiekę, ale i wiele atrakcji (gry, zabawy, wyjazdy). Finansujemy obozy - sportowy i harcerski, wyjazd gimnazjalistów do Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w miejscowości Chalin. Wakacyjne atrakcje zapewniają też gminne instytucje kultury. Nie jest więc tak, że nic się w gminie nie dzieje. Niechaj to będzie pointa tekstu i wyjaśnienie, które kierują stęszewskie władze dla nas i do swoich mieszkańców.(maz)