16 grudnia 2017
sobota

Dziś imieniny:
Albiny, Zdzisławy, Adelajdy

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Romeo i Julia po stęszewsku

Analogia tragicznych wydarzeń z utworu Williama Szekspira „Romeo i Julia do tych, jakie miały miejsce przez pięć dni października w Stęszewie jest w części zbieżna. W obydwóch przypadkach kochający się ludzie, decydują się na desperacki krok i kończą młode życie. Można jednak sądzić, Że śmierć ich nie rozłączyła, ale że nadal, w innym świecie są razem. Kilka zdań o finale ich młodego życia.

Analogia tragicznych wydarzeń z utworu Williama Szekspira „Romeo i Julia do tych, jakie miały miejsce przez pięć dni października w Stęszewie jest w części zbieżna. W obydwóch przypadkach kochający się ludzie, decydują się na desperacki krok i kończą młode życie. Można jednak sądzić, Że śmierć ich nie rozłączyła, ale że nadal, w innym świecie są razem. Kilka zdań o finale ich młodego życia. Stęszewianka 21-letnia Matylda znała się z 27-letnim Michałem od lat. On także był mieszkańcem grodu nad Samicą. Znali się młodzi, ale ni tylko. Ojciec Michała, znany stęszewski biznesmen, właściciel dużej firmy transportowej był pacjentem ojca Matyldy -lekarza - stomatologa stęszewskiego. Rodziny mieszkają zresztą niedaleko siebie. Matylda i Michał postrzegani byli, jako para, która miała swoje marzenia i plany. Nic nie zapowiadało dramatu. W dniu 25 października martwą dziewczynę w obejściu własnego domu zobaczył jeden z rodziców. Wszystko wskazywało na to, że sama zakończyła życie. Po śmierci dziewczyny Michał rozpaczał. W sobotnie południe, 29 października wspierany przez swoich bliskich był na pogrzebie Matyldy. Widział jej ostatnią, ziemską drogę. Był tragicznie przygnębiony. 27 mężczyzna nie wytrzymał i późnym wieczorem, albo nad ranem w niedzielę 30 października sam postanowił odejść z tego świata. Jego zwłoki bliscy odkryli w łączniku budynku gospodarczego. Pogrzeb odbył się w czwartek 3 listopada. Pochowano go obok dziewczyny. Ogromne tłumy przybyły na stęszewski cmentarz. Plotek i komentarzy krążących po Stęszewie o tej tragedii jest wiele. Kurier loklany także je słyszał, ale nie chce ich powielać, zważywszy, że znamy ojców obu młodych ludzi. Firma ojca Michała od lat reklamuje się w naszej gazecie, z kolei ojciec Matyldy, swego czasu dbał o zęby redaktor naczelnej i także miał lekarskie ogłoszenie w KL. Składamy zatem obu rodzinom najszczersze kondolencje. Natura tak to ustawiła, że rodzice powinni odchodzić pierwsi z tego świata, a potem dopiero ich dzieci. (k,maz))