20 sierpnia 2017
niedziela

Dziś imieniny:
Bernarda, Sobiesława, Samuela

Nowy numer Kuriera Lokalnego już dziś.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Usypią Pańską Górę, niczym Kopiec Kościuszki

Sam już tytuł jest sensacyjny i wręcz nieprawdopodobny. Nowa sala i przy okazji Pańska Góra na koniec roku będą w Stęszewie. W głowie się to nie mieści. Tak jednak może być! Warto kilka zdań poświęcić na te, bez wątpienia, historyczne przedsięwzięcia.

Sala sportowa pełnowymiarowa rośnie na starym boisku Lipna od grudnia ubiegłego roku. Druga informacja dotyczy „Pańskiej Góry”. Wielu mieszkańców ziemi stęszewskiej doskonale wie, gdzie ona się znajduje, a raczej to, co po niej zostało. W rozmowie stęszewianie od razu dodają, że góra kiedyś była spora i oddalona zaledwie sto metrów od miejscowego kościoła. Na niej kilka stuleci temu była zamek możnego rodu. Podobno właściciele mieli brukowaną ścieżkę prowadzącą przez mostek na Samicy do kościoła. W każde święto maszerowali nią na nabożeństwo. Różne zawieruchy sprawiły, że kolejno zamek i trakt zniknęły z krajobrazu miasta. Nie było to za sprawą naturalnego wypłaszczenia gruntu, ale dokonali tego robotnicy budujący kolej żelazną. Potrzebowali ogromnej ilości ziemi na wykonanie nasypów pod torowisko. Nawet długo i daleko się nie rozglądali. Szybko swoje oczy skierowali na Pańską Górę. Ruszyły prace i w krótkim czasie po górze pozostało małe wzniesienie. Z faktem zniszczenia tego urokliwego i historycznego miejsca wielu mieszkańców miasta nie może się pogodzić. Najbardziej radykalni mówią, żeby teraz kolej zwróciła ziemię, którą wtedy zawłaszczyła. Skoro pociągi po tamtych szynach prawie nie jeżdżą, bo co to jest, raptem dwa na dobę, to nich rozbiorą nasypy i odtworzą górę. Zdają sobie sprawę, że póki co, to nie wchodzi w rachubę. W tej, co by nie powiedzieć dyskusji najrozsądniejszy jest głos o społecznym zaangażowaniu i wykonaniu. Zapewne nikt się nie spodziewał, że „Pańska Góra” może nabierać realnych kształtów. Stało się tak po tym, jak jeden z kierowców wywożących ziemię z terenu budującej się sali, źle zrozumiał dyspozycję kierownika i wywiózł kilka wywrotek w miejsce „nomen omen” Pańskiej Góry. Co ciekawe szoferem tym był niejaki Ferdynand Waligóra. Połapano się, że nastąpiła pomyłka i budowlańcy chcieli zabrać ziemię. Wtedy do akcji wkroczyli mieszkańcy. Uznali tę pomyłkę, jako widomy znak, że góra musi powrócić na swoje miejsce. Powstał społeczny komitet budowy, a przewodniczy temu Tomasz Jan Ścichapęk. On sam mówi, że potrafi to najlepiej poprowadzić, ponieważ wie, jak góra wyglądała, a ponadto przez prababcię Pelagię Owocowską jest spokrewniony z właścicielami zamku rodem Jabłuszkowskich. Trzeba oddać, że działa prężnie. Uzyskał poparcie i stosowane zgody od magistratu. Na dzień rozpoczęcia sypania góry przyjęto datę pierwszy kwietnia. Udało się nam dowiedzieć, że gros ziemi pochodzić będzie - oprócz terenu budowy sali - także z drogi szybkiego ruchu. Jest też propozycja, aby każdy obywatel dołożył swoją cegiełkę. Nie chodzi jednak o pieniądze, ale ziemię. Dowolnie każdy będzie mógł we woreczku, torbie, a nawet taczką przywieź, ile będzie mógł. Za swój wkład w budowę na koniec będą mógł w betonowym cokole osadzić tabliczkę ze swoim imieniem i nazwiskiem. Apel o wspólne dzieło rozeszło się szerokim echem. Na potwierdzenie tego jest fakt, że codziennie widać osoby zmierzające w kierunku Pańskiej Góry. Zapewne wielu zainteresuje, jak ta góra będzie wyglądała. Podajemy kilka technicznych szczegółów związanych z tym projektem: wysokość 300 metrów, tor narciarsko-saneczkowy lub crossowy, ściana wspinaczkowa, wieża widokową i mały wyciąg krzesełkowy. To ostatnie uwarunkowane jest pozyskanym dofinansowaniem ze środków unii. Do końca roku całość ma być gotowa i otwarta do użytku. (k)