20 sierpnia 2017
niedziela

Dziś imieniny:
Bernarda, Sobiesława, Samuela

Nowy numer Kuriera Lokalnego już dziś.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Ścieżki rowerowe - prawo własności i spory wokół nich

Była jeszcze pierwsza połowa stycznia, na drogach śnieg i lód, gdy otrzymaliśmy od mieszkanki jednej z podkościańskich wiosek następujący list: - Witam! W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej, chcę poinformować, że niestety, zdjęcie, jakie wykonałam, jest złej jakości i dlatego nie mogę go przesłać. Natomiast, jeśli chodzi o stopień odśnieżania, to jest on nadal zerowy. Żenującym jest sposób posypania odcinka leśnego piaskiem w ilościach śladowych, podczas, gdy istnieją już (mamy wiek XXI) środki służące do tego celu. Odcinek leśny jest zmrożony między Kościanem-Kurzą Górą, a Racotem i nieprzejezdny. Każdego roku powtarza się ta sama sytuacja. To graniczy z głupotą.

Inna sprawa, że jest to ewidentne lekceważenie użytkowników. Podkreślam, że zdaję sobie sprawę z tego, że drogowcy są przygotowani do zimy na przełomie sierpnia i września, najlepiej gdyby nadeszła w czerwcu. Jednakże wciąż sporo osób korzysta ze ścieżki rowerowej. Dlatego też zwracam się do Państwa, gdyż moje interwencje w odpowiednich instytucjach nie przynoszą żadnych rezultatów. Nigdy nie ma osoby odpowiedzialnej za tę ścieżkę. Pozdrawiam (proszę o zachowanie mojego imienia, nazwiska oraz adresu e-mail tylko i wyłącznie do państwa wiadomości). Tyle mailowy list. Nam ta informacja nasunęła szerszą refleksję - czyje są ścieżki rowerowe, kto nimi zarządza, kto bierze odpowiedzialność za ich stan? Wiadomo, że robią je najczęściej władze poszczególnych gmin. Przykładem na wspaniałe ścieżki jest Grodzisk, gdzie zbudowano już kilkadziesiąt kilometrów utwardzonych kostką brukową tras. Szerokie są na dwa metry, że samochodem można by po nich przejechać. Do tego wzdłuż ścieżek są kosze na śmieci, ławki do odpoczynku. Jest też oświetlenie i są przystanki z zadaszonymi stolikami i ławeczkami na posiłek. Z Grodziska można rowerem lub pieszo dotrzeć do takich miejscowości, jak Ruchocice w gminie Rakoniewice (około 2 dwa kilometry), a także w drugą stronę do Ptaszkowa, do Kotowa w gminie Granowo i do samego Granowa, a jest tego z 10 kilometrów. Gmina Granowo wykonała ścieżkę rowerową z kostki brukowej do Granówka - również ze dwa, może trzy kilometry. Warto pochwalić dwie sąsiednie gminy Wielichowo i Rakoniewice, które wspólnie wykonały około 5 - kilometrowy odcinek ścieżki wzdłuż lasów i drogi między stolicami obu gmin. Szeroka jest ta ścieżka może na 2,5, albo i 3 metry. A co mamy w okolicach Kościana? Nawet od Kościana do Bonikowa władze gminy Kościan nie mogą dogadać się z rolnikami, by zrobić bezpieczną ścieżkę od miasta do wioski. Kościan łączy się z Kiełczewem, a od Kiełczewa do Bonikowa jest około 500 metrów nie utwardzonego pobocza. Jedyną ścieżkę pieszo-rowerową, jaką zrobił poprzedni wójt Gminy Kościan Henryk Bartoszewski, to ta od Kurzej Góry do Racotu, a potem przez Gryżynę na Dębiec Nowy. I chwała mu za to, bo wąska asfaltówka nad jezioro w Dębcu była zdradliwa, a przez to niebezpieczna. No jest jescze wąziutka i krótka dróżka od Pianowa do Oborzysk - to wszystko. Podkościańskie dróżki nie mogą równać się z wymienionymi ścieżkami rowerowym w okolicach Grodziska, Granowa i Wielichowa. Ta na Dębiec jest piaskowa, szybko robią się koleiny i kałuże. Nie ma ławek, ani oświetlenia. Wraca jednak podpowiedziana przez czytelniczkę sprawa dbałości o te ścieżki. Kto ma o nie dbać? Jeśli są służby komunalne, jak w Kościanie, Grodzisku, czy w Stęszewie, to pewnie do nich należy oczyszczanie, posypywanie i naprawianie. A jeśli gmina nie ma takich służb, to kto? Dzwoniąc do redakcji pani jeżdżąca rowerem od Racotu do Kościana mówiła, że droga, jaką od lat przebywa zajmuje jej - w zwykły czas - około 20 minut, a w styczniu jechała 40 minut. Było ślisko i niebezpiecznie. Opowiedziała też, że interweniowała w Urzędzie Gminy Kościan na ulicy Łąkowej i nikt tam nie potrafił wskazać osoby odpowiedzialnej za stan ścieżki. * * * Na koniec jeszcze jeden temat, który czekał na nappisanie od lata ubiegłego roku, a dotyczy ścieżki wiodącej od Zamysłowa do Srocka Wsi w gminie Stęszew. Ścieżka ładna, szeroka, tyle że z mniejszą infrastrukturą, niż w Grodzisku. Robiona była na jesienne wybory 2014 roku i wtedy została oddana. Przekazanie jej do użytku wcale nie zamknęło spawy tej inwestycji. Toczył się bowiem spór między wykonawcą z Leszna, firmą Pawła Żaka, a Urzędem Gminy Stęszew. Według dokumentacji, jaką redakcja otrzymał w ubiegłym roku od leszczyńskiego przedsiębiorcy, Gmina wyłoniła tę firmę w ramach przetargu. Umowa spisana 30 lipca 2014 roku mówiła, że Firma „Żak” Roboty Drogowo-Mostowe wykona ścieżkę pieszą Zamysłowo ul. Twardowska - droga Twardowo - Srocko Małe z materiału wykonawcy. Umowa szczegółowo opisywała, co powinien wykonać usługodawca. Wśród wymienionych spraw były poręcze ochronne - sztywne. I o te poręcze poszedł spór. Najpierw Gmina oczekiwała, że barierki będą szły wzdłuż całej ścieżki od Zamysłowa. Po pewnym czasie zmieniła zdanie i chciała z części barierek zrezygnować. Zmieniło to wycenę robót związanych ze ścieżką o ponad 100 tysięcy. 18 grudnia zebrała się Komisja, w składzie której byli przedstawiciele Urzędu Gminy Aleksander Alejski od dróg i Agata Pasterkiewicz od inwestycji. Razem z nimi był inspektor budowy. Oni odebrali ścieżkę wycenioną w umowie na kwotę 957 tysięcy z groszami. Po odebraniu, gdy przyszło do płatności, to gmina zmniejszyła uzgodnioną wcześniej kwotę o wartość barierek ochronnych, z których zrezygnowała. Naszym celem nie jest teraz wnikanie, czy Gmina miała prawo nie zapłacić wykonawcy za zamówioną pracę razem z towarem, na które dała zamówienie w umowie, ale przypomnienie, że ten spór wyraźnie pokazuje, kto jest zleceniodawcą, płatnikiem i właścicielem takich miejsc pieszo-rowerowych. Jasno z tego wynika, że Gminy odpowiadają za jakość ścieżek, ich utrzymanie i bezpieczeństwo, bo płacą. Swoją drogą spór między Stęszewem długo się ciągnął. Paweł Żak przysłał latem 2015 roku Kurierowi lokalnemu całą dokumentację związaną od początku do końca ze sprawą. Latem 2015 roku leszczyńska firma nie otrzymała jeszcze oczekiwanej według umowy spornej kwoty i zgłosiła Gminę Stęszew do Krajowego Rejestru Dłużników. Sprawa dotyczyła sumy 142.454,93 złote.(maz)