20 lipca 2017
czwartek

Dziś imieniny:
Czesława, Hieronima, Eliasza

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 3 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Palił się Zajazd pod Kaczorem

Jeszcze kilka lat temu zajazd tętnił życiem. W 2012 roku przyjmował kibiców piłki nożnej, którzy zjechali do Wielkopolski na turniej finałowy EURO 2012. Początek powstania tego obiektu to rok 1974. Budować rozpoczął go PGR Głuchowo. Potem to gospodarstwo zostało połączone z PGR Gołębin Stary i obu zakładom dano nazwę Kombinat PGR Gołębin Stary. Po kolejnym przekształceniu utworzono Kombinat PGR Czempiń. I ta placówka została właścicielem Zajazdu pod Kaczorem. Był on cały czas państwową restauracją z hotelem.

Zmieniło się to w pierwszej połowie lat 90-tych, po zmianach gospodarczych w Polsce. Lokal został najpierw wydzierżawiony dotychczasowemu kierownikowi Zajazdu, obecnemu właścicielowi Motelu 2000 w Stęszewie, a następnie sprzedany prywatnemu właścicielowi z Poznania. Nowy właściciel razem ze swoją żoną prowadził obiekt przez wiele lat. Promował go na stronach internetowych w następujący sposób: - Nasz obiekt jest wymarzonym miejscem na organizowanie imprez rodzinnych, takich jak wesela, komunie, jubileusze oraz na spotkania biznesowe, integracyjne, szkolenia i konferencje. Równie chętnie podejmujemy klientów indywidualnych, gości targowych czy przejezdnych. O wysokiej jakości naszych usług oraz dbałości o Klienta świadczą liczne nasze referencje, takie jak: księga wpisów gości, referencje uznaniowe, dyplomy certyfikujące. Posiadane umiejętności stawiają nas w czołówce tego typu obiektów w Wielkopolsce i mobilizują do oferowania nowszych rozwiązań. Kilka lat temu żona zmarła, a właściciel próbował to sam utrzymać. Wreszcie sprzedał cały obiekt wraz z ludźmi nowemu nabywcy. Było to w grudniu 2014 roku. Pracujący tam ludzie mieli pracować dalej. Przyszli z nowym rokiem do pracy, ale nowy właściciel się nie pojawił. Oni nie wiedzieli, co mają robić. Nie było zwolnień, nie było pracy, ani wypłat. Zajazd przestał działać. Zwrócili się o pomoc do Inspekcji Pracy. Doszło do porozumienia i poprzedni właściciel wypłacił ludziom zalegle pensje i wydać świadectwa pracy. Od kilku miesięcy Zajazd pod Kaczorem stał pusty. Odcięty miał prąd i gaz. Nie mogło więc dojść do zwarcia instalacji elektrycznej lub gazowego wybuchu. A tymczasem siedem zastępów straży pożarnej walczyło w czwartkową noc, 27 sierpnia z pożarem opuszczonego budynku dawnego Zajazdu. - O godzinie 23.33 Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie odebrało zgłoszenie o pożarze nieczynnego budynku przy drodze krajowej nr 5 w miejscowości Piotrowo Pierwsze w gminie Czempiń - relacjonuje st. brygadier Andrzej Ziegler. Osoba przejeżdżająca obok widziała płomienie na zewnątrz budynku. Dla strażaków był to bardzo zły sygnał, gdyż obiekt w dużej mierze wykonano z drewna. Gdy do pożaru zmierzały pierwsze strażackie zastępy informacje były jeszcze gorsze, dowódcy z pewnej odległości widzieli kłęby dymu i języki ognia wzbijające się już ponad dachy. Miejsce pożaru zlokalizowane jest na granicy powiatów kościańskiego i poznańskiego. Służby dyżurne stanowisk kierowania nawiązały współpracę, aby wykorzystać w akcji potencjał ratowniczy obu powiatów. Zajazd to kompleks trzech segmentów w kształcie litery U. Południowe skrzydło, to część hotelowa, północne pełniło rolę gastronomiczno mieszkalną, a część zachodnia, to pomieszczenia gospodarcze, kotłownia i garaż. Dodatkowo od frontu cześć hotelowa z częścią gastronomiczną połączone były parterowym, drewnianym łącznikiem. Początkowo to właśnie tu skupiły się działania strażaków, bo łącznik był cały objęty płomieniami. Pożar w każdej chwili mógł rozprzestrzenić się na parter obu skrzydeł, co otwarłoby drogę na wyższe kondygnacje. Równolegle trwała walka na dachu, by jak najszybciej ograniczyć rozwój pożaru w części poddasza. Ze względu na warunki budowlane możliwość prowadzenia efektywnych działań istniała tylko z drabin samochodowych i podnośników hydraulicznych. Początkowo zbudowano jedno takie stanowisko, a później kolejne dwa. Poddasze nad skrzydłem gastronomiczno-mieszkalnym wykonano, jako zamkniętą przestrzeń o wysokości maksymalnie 1,4 m, ograniczoną połacią dachu i stropem nad drugą kondygnacją, bez otworów i włazów. Po godz. 1-ej ogień zlokalizowano na powierzchni niespełna 900 m2 i można było przystąpić do dogaszania. Akcję zakończono po wielu godzinach, w piątkowy poranek 28 sierpnia. W działania ratownicze zaangażowano 25 zastępów, w tym między innymi 3 drabiny i podnośniki mechaniczne oraz kontener ze sprzętem ochrony dróg oddechowych. Pożar gasiło 105 strażaków z jednostek Państwowej Straży Pożarnej i ochotniczych straży pożarnych z powiatu kościańskiego i poznańskiego. (maz)