24 października 2017
wtorek

Dziś imieniny:
Marcina, Rafała, Arety

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 5 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Zmarło 4-letnie dziecko. Co się stało?

Poniedziałkowym rankiem10 sierpnia, około godziny 9-ej do przychodni lekarskiej przy ulicy Piotra Skargi w Stęszewie wpadła najpierw kobieta wołając, że potrzebna jest pomoc dla dziecka. Nim panie w recepcji zdążyły cokolwiek uczynić wpadli za nią młodzi ludzie. Trzymali na rękach kilkuletnie dziecko i wołali, że coś mu się stało. * * *Na foto dom, w którym doszło do smutnego w skutkach zdarzenia

Rejestracja o pomoc poprosiła dyżurującego w przychodni lekarza rodzinnego, jednocześnie telefonicznie połączyła się z telefonem interwencyjnym prosząc o przyjazd. - Nie minęło więcej, niż trzy minuty, jak pogotowie było już na miejscu. Sanitariusze przyjechali razem z lekarze i przejęli sytuację. Lekarz rodzinny wrócił do czekających w poczekalni pacjentów - mówi będąca tego ranka w przychodni pracownica. Niebawem się na miejsce wezwano policję. Przyjechał też prokurator. Okazało się, że przyniesiona do przychodni 4-letnia dziewczynka - już nie żyła. Młodzi rodzice mieli dwójkę -bliźniaków. Dziewczynka już wcześniej nie była dzieckiem w pełni zdrowym. Tym razem rodzice nie do końca potrafili wyjaśnić, co tej nocy się zdarzyło. Ojciec dziewczynki daje usługi budowlane. Pracował po sąsiedzku przy remoncie budynku. Zadzwonił w poniedziałkowy poranek, że niestety nie przyjdzie do pracy, bo zmarła mu córka. Młodzi mieszkańcy Stęszewa niedawno przyprowadzili się na ulicę Skorupki i nie są bliżej znani rdzennym stęszewiakom. Wiadomo jest jedynie to, że mam spodziewa się kolejnego dziecka. Dziwne jest dla pracowników przychodni z ulicy P. Skargi, że tam przybiegli rodzice z dzieckiem, albowiem ich rodzinnym lekarzem jest doktor Roguszczak, mający swoje gabinety przy sąsiedniej do nich ulicy Reja, czyli sąsiedniej do ulicy Bolesława Prusa, gdzie mieszkają. (maz)