26 czerwca 2017
poniedziałek

Dziś imieniny:
Jana, Pawła, Miromira

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 13 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Zmarło 4-letnie dziecko. Co się stało?

Poniedziałkowym rankiem10 sierpnia, około godziny 9-ej do przychodni lekarskiej przy ulicy Piotra Skargi w Stęszewie wpadła najpierw kobieta wołając, że potrzebna jest pomoc dla dziecka. Nim panie w recepcji zdążyły cokolwiek uczynić wpadli za nią młodzi ludzie. Trzymali na rękach kilkuletnie dziecko i wołali, że coś mu się stało. * * *Na foto dom, w którym doszło do smutnego w skutkach zdarzenia

Rejestracja o pomoc poprosiła dyżurującego w przychodni lekarza rodzinnego, jednocześnie telefonicznie połączyła się z telefonem interwencyjnym prosząc o przyjazd. - Nie minęło więcej, niż trzy minuty, jak pogotowie było już na miejscu. Sanitariusze przyjechali razem z lekarze i przejęli sytuację. Lekarz rodzinny wrócił do czekających w poczekalni pacjentów - mówi będąca tego ranka w przychodni pracownica. Niebawem się na miejsce wezwano policję. Przyjechał też prokurator. Okazało się, że przyniesiona do przychodni 4-letnia dziewczynka - już nie żyła. Młodzi rodzice mieli dwójkę -bliźniaków. Dziewczynka już wcześniej nie była dzieckiem w pełni zdrowym. Tym razem rodzice nie do końca potrafili wyjaśnić, co tej nocy się zdarzyło. Ojciec dziewczynki daje usługi budowlane. Pracował po sąsiedzku przy remoncie budynku. Zadzwonił w poniedziałkowy poranek, że niestety nie przyjdzie do pracy, bo zmarła mu córka. Młodzi mieszkańcy Stęszewa niedawno przyprowadzili się na ulicę Skorupki i nie są bliżej znani rdzennym stęszewiakom. Wiadomo jest jedynie to, że mam spodziewa się kolejnego dziecka. Dziwne jest dla pracowników przychodni z ulicy P. Skargi, że tam przybiegli rodzice z dzieckiem, albowiem ich rodzinnym lekarzem jest doktor Roguszczak, mający swoje gabinety przy sąsiedniej do nich ulicy Reja, czyli sąsiedniej do ulicy Bolesława Prusa, gdzie mieszkają. (maz)