20 sierpnia 2017
niedziela

Dziś imieniny:
Bernarda, Sobiesława, Samuela

Nowy numer Kuriera Lokalnego już dziś.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Piwersi bawili się przez trzy dni

W piątkowe popołudnie 12 czerwca trwały ostatnie przygotowania na przyjazd motorów z całej Polski. Spodziewano się kilkaset dwukołowych pojazdów. Trzydniowa impreza odbywała się w Zespole gastronomiczno-wypoczynkowym „Taradejka” w Stęszewie. Na wjeździe ustawiono zaporowy płotek. Wjechać do środka mogli jedynie ci, którzy wykupili bilet wstępu na imprezę zwaną Rock n’Road Rockabilly Festival.

Wewnątrz, na placu między lokalem, a jeziorem rozłożyły się punkty handlowe, a po przeciwnej stronie ustawiono scenę. Na niej czyniono - ostatnie tego dnia próby. Zespoły ćwiczyły przed wieczornym koncertem. Artystów w działaniach wspierali elektrycy, technicy i akustycy. Organizatorami Festiwalu był Moto Klub „Piwersi” ze Stęszewa, a głównodowodzącym prezydent tego Klubu Gerard Karpisiak. Dzięki ciepłej pogodzie na tereny wokół Taradejki zjechało mnóstwo motocykli. Wielu przyjezdnych wynajęło całoroczne domki letniskowe ośrodka. Swoje motory rozłożyli przy nich lub w okolicach jeziora. Goście, czekając na wieczorną imprezę przemieszczali się. Byli na czarno ubrani, w motocyklowe, najczęściej skórzane stroje. Wszyscy korzystali z miejscowej gastronomi. Posilano się wewnątrz lokalu, lub na świeżym powietrzu, przy zainstalowanych, grillowych piecach. Ustawione stoły dawały możliwość raczenia się także słońcem i napojami. Wokół dobiegała rokowa muzyka. Gwar rozmów od czasu do czasu przecinał dźwięk silników motocykli, które stale dojeżdżały. Witano się, rozmawiano o wielu sprawach, ale najczęściej przewijał się temat związany z motorami, z ubiorem, przejechanymi trasami i planowanymi wypadami w nieodległej przyszłości. Na terenie ośrodka pojawiły się oldschoolowe caferacers, lśniące musclecars i piękne rockabellas. Pierwszy, piątkowy wieczór zakończony został koncertem, który miały charakter nurtów muzycznych typu rock, rockabilly i Ska. Występowali: Pro Rock (rock), Burnin Hearts (rockabilly) i Las Melinas (Ska). Po zakończeniu grania wielu motocyklistów rozlokowało się w domkachTaradejki, mieszczących się nad brzegiem jeziora Dębno. Drugi dzień Rock n’Road Rockabilly Festivalu zaczął się od parady motorów, które zwolna przejechały ulicami miasta. Po powrocie na teren ośrodka zaczęły się konkursy. Punktami, które szczególnie przyciągały uwagę były pokazy mody. Osiem stęszewskich dziewczyn z gracją i w efektownych strojach pokazały się na wybiegu. Kolejnym mocnym akcentem były wybory „Miss” Piwerskiej imprezy. Do rywalizacji o miano najładniejszej, oprócz miejscowych dziewczyn, stanęły cztery poznanianki. Każda z uczestniczek na scenie wykonała krótki pokaz okraszony krokami i figurami tamecznymi, a nawet akrobatycznymi. W pierwszej turze wyłoniono „Miss publiczności”. Sędzia wyposażony był w urządzenie do pomiary głośności oklasków. To on oceniał siłę dłoni. W oparciu o wyniki stwierdził, że największe uznanie otrzymała Michalina Olejniczak. Główne trofeum „Miss” imprezy - w ocenie jury - przypadło Joannie Smug. Na scenie wybrane dziewczyny otrzymały okolicznościowe szarfy i nagrody. Upominek otrzymała też najmłodsza uczestniczka konkursu 5-letnia Paulinka Polaczyk. Po pokazie mody i po wyborach „Miss” była okazja do robienia sobie zdjęć z dziewczynami. Chętnych było sporo. Konferansjerkę związaną z pokazem mody, z konkursami i z wyborami „Miss” prowadził Tomasz Sróda, do niedawna szef reklam i marketingu w zaprzyjaźnionym z „Kurierem lokalnym” - „Głosie wągrowieckim”. Kolejno przyszedł czas na muzykę i taniec. Było radośnie, choć szyki w pewnym stopniu pokrzyżowała pogoda. Nadciągnęła burza i spadł ulewny deszcz. Niezależnie od aury na scenie pojawiły się grupy: The Racers, The Real Gone Tones, Daniele Stallone & his Loud Roll Shuffle. W niedzielę, w godzinach przedpołudniowych zmotoryzowani uczestnicy stopniowo rozjeżdżali się do swoich miejscowości. - Festival przeniósł nas w czasie do lat 50 tych, XX wieku – mówi prezydent Moto Klubu „Piwersów” Gerard Karpisaiak. Rozbrzmiewał wtedy wszechobecny rock&roll, królowały amerykańskie krążowniki szos, a rockersów uwodziły słodkie Pin Up. Dlatego my także przygotowaliśmy kilkanaście godzin muzyki na żywo. Podczas tego weekendu mogliśmy przenieść się do czasów Elvisa Presley’a, Johnny’ego Cash’a, czy Jerry’ego Lee Lewisa – podsumował swoją wypowiedź. Festiwal udał się dzięki dobrej pogodzie (poza wyjątkami), a także dzięki licznym sponsorom. Wśród nich był - wspomniany na początku Zespół Gastronomiczno-Hotelowy „Taradejka”, także firma produkująca namioty, która dała scenę i zadaszenie, a także Urząd Gminy Stęszew. Burmistrz Włodzimierz Pinczak otoczył imprezę swoim patronatem, podobnie, jak „Kurier lokalny”. Seweryn Kaczmarek Ewa Noga-Mazurek (foto: Ewa N-M, Seweryn Kaczamrek i Leszek Książkiewicz)