26 czerwca 2017
poniedziałek

Dziś imieniny:
Jana, Pawła, Miromira

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 13 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Przygnieciony dachem

We wtorkowy wieczór 5 maja o 21-ej, w jednym z opuszczonych budynków w okolicach kościańskiego dworca kolejowego zawaleniu uległ dach. Z tych pierwszych informacji wynikało, że jest co najmniej jedna osoba poszkodowana. Kilka minut później na ulicy Dworcowej pojawiły się 4 zastępy straży pożarnej z kościańskiej Komendy oraz miejscowej jednostki Ochotniczej Straży.

Równolegle ze strażackimi wozami na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego. Było widomo, że może istnieć konieczność ściągnięcia specjalistycznej grupy poszukiwawczo-ratowniczej z JRG 4 Poznań. Po przybyciu na miejsce akcji strażacy ustalili, że częściowemu zawaleniu uległ dach nie użytkowanego budynku biurowo-warsztatowego. Na jednym z parapetów znajdował się przygnieciony dachem mężczyzna. Lekarz stwierdził u niego zgon. Brak bezpośrednich świadków zdarzenia oraz trudności w dostępie do przestrzeni pod zawalonym dachem nie pozwalały na jednoznaczne określenie liczby osób poszkodowanych. Po przeprowadzeniu rozpoznania wykluczono konieczność użycia grupy poszukiwawczej. Robiąc dostęp do osoby przygniecionej strażacy usuwali niebezpieczne elementy grożące upadkiem na ratowników. Gruzowisko miało powierzchnię 60 m kwadratowych. Korzystano z kamery termowizyjnej. Sprawdzono również przyległe zarośla i nikogo nie odnaleziono. Fragment dachu, który przygniótł ofiarę rozcięto za pomocą pił do drewna i podniesiono wykonując dostęp do ofiary wypadku. Po ewakuacji zwłok na zewnątrz budynku trwały czynności prokuratora i grupy dochodzeniowej policji. Oficer prasowy udzielał informacji lokalnym mediom oraz w uzgodnieniu z kierującym działaniami wprowadził dziennikarzy w bezpieczne miejsca na terenie akcji. Po zakończeniu czynności dochodzeniowych strażacy dokonali częściowej rozbiórki budynku- zrzucono metalowe dźwigary. W związku z niejasną sytuacją związaną z własnością terenu miejsce objęte działaniami protokolarnie przekazano patrolowi Policji. Bez wątpienia do tragicznych okoliczności zdarzenia przyczyniła się chęć pozyskania metalowych elementów podtrzymujących stropodach budynku. Prawdopodobnie sam poszkodowany dokonywał takich czynności. Strażacy odnaleźli narzędzia służące do rozbiórki. Po usunięciu kolejnego z dźwigarów doszło do zawalenia. Widząc, co się dzieje, mężczyzna próbował uciekać, jednak zabrakło sekundy, może dwóch, by wyskoczyć przez okno i uratować życie. Dach wpadając do środka oparł się na jednej z zewnętrznych ścian. Jednak obciążając drugą ścianę spowodował jej wyboczenie, co skutkowało przygnieceniem człowieka. Wiszące na budynku tablice zakazujące wstępu, niestety nie działały na wyobraźnię osób chcących odzyskać złom. W dniu tragedii, w godzinach południowych widziano tam ludzi. We wtorkowy wieczór niestety mieszkaniec Kościana stracił życie.(r)