23 września 2017
sobota

Dziś imieniny:
Bogusława, Tekli, Liberta

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Gdy kraksę ma 40-tonowa ciężarówka

Powoli kończy się czas żniw, ale ciężki sprzęt nadal jeździ po publicznych drogach oczyszczając pola i zwożąc płody rolne. Dużą firmą rolniczą w naszym terenie jest Top Farms Wielkopolska, która ma rozległe tereny. Ich gospodarstwa rozciągają się szeroko na terenie gminy Czempiń. Sięgają daleko w stronę Śremu. Ich pola są także na terenie gminy Stęszew, w okolicach Modrza i Drożdżyc. I właśnie z tamtego rejonu duże ciągniki siodłowe typu MAN zwoziły ziarno do spichlerzy w Piotrowie Pierwszym, gdzie jest baza Top Farms-u po dawnych zakładach rolnych.

W czwartek 7 sierpnia do jednego z MAN-ów naładowano na polu koło Żydowa (między Drożdżycami, a Modrzem) 24 tony pszenżyta. 40-tonowy w sumie kolos wyruszył asfaltową, najkrótszą drogą do Piotrowa. Dojeżdżał do Modrza, ale tam jest droga bardzo wąska, a na dodatek kończy się łukiem. Nie widać, co dzieje się za zakrętem na najbliższej krzyżówce. Duży pojazd kierowany przez Zbigniewa Haryka dojeżdżał do skrzyżowania w Modrzu. Gdy był ze trzydzieści metrów od drogi głównej, zza łuku wyjechał traktor z dwoma przyczepami. Duże i szerokie pojazdy nie mają szans, aby w tym miejscu się wyminąć. Kierowca MAN-a chciał ustąpić miejsca temu z naprzeciwka i zjechał bardziej na prawo. Wtedy poczuł, że jego kolos zaczyna przechylać się na prawą stronę i grzęznąć coraz głębiej. Stanął. Wiedział, że ta droga nie ma szerokiego pobocza, jedynie wąski rów, a dalej już jest płot i posesja. Wysiadł, by spojrzeć, co się dokładnie stało. Przednie prawe koła po oś zaryły się w rozmiękłym i słabym poboczu. Próba wycofania nie miała racji bytu, bo każde ruszenie powodowało dalsze przechylanie się pojazdu. Zbigniew Haryk zadzwonił do właściciela firmy przewozowej na stanie której był MAN, do Łukasza Wojtkowiaka z Siernik w gminie Czempiń. Szef nie był daleko, bo na polu z którego niedawno wyjechała pechowa ciężarówka. - Podjechałem szybko - mówi Łukasz Wojtkowiak. Obejrzałem swój ciągnik siodłowy i miejsce, w którym zakończył jazdę. Asfalt i jego pobocze było faktycznie miękkie, mokre i przez to słabe. Ciężarówka, gdy zjechała, to ziemia zaczęła się zapadać. Nie wytrzymała ciężaru 40-tonowej masy. Musiałem pomyśleć o zorganizowaniu pomocy. Próbowaliśmy wyciągnąć dużym traktorem z Top Farms-u. Nie dało rady. Z Dżonek koło Śremu przyjechał ciężki dźwig. Też się nie udało. Musiała dojechać nowa ciężarówka z „wanną’ i ładowarka. Mam w firmie siedem zestawów ciągników siodłowych, plus dwa duże ciągniki rolnicze. Ściągnąłem na miejsce zdarzenia jedną ze swoich dodatkowych ciężarówek, aby przesypać do niej towar. Dopiero po opróżnieniu „wanny”, akcja wyciągania Mana była możliwa. Całość trwała około 6 godzin. Chciałbym w tym miejscu podziękować wielu ludziom, którzy mi pomagali. Właścicielowi znajdującego się w Piotrowie Pierwszym Tartaku Damianowi Kałuzińskiemu, który przysłał mi ludzi do pomocy. Potem dojechali do Modrza koledzy z Głuchowa: Dawid Wasilewski, Waldemar Matysiak, Czesław Wasilewski, Bonifacy Wojtkowiak i Łukasz Haryk z Kościana. Dużą pomocą służyła mi wspomniana wcześniej firma Top Farms. Dała dużo potrzebnego sprzętu, w tym ciągnik i ładowarkę. Akcja zakończyła się powodzeniem - mówi pan Łukasz. Ziarno dotarło do Piotrowa, a sam pojazd praktycznie nie został uszkodzony. Trasa od Drożdżyc do Modrza jest wyjątkowo wąska i gdy latem jeżdżą nią maszyny rolnicze, to dwa pojazdy mają kłopot, aby obok siebie przejechać. Może Powiatowy Rejon Dróg w niedalekim Twardowie pomyślałby nad wzmocnieniem i utwardzeniu poboczy?!(maz)