20 sierpnia 2017
niedziela

Dziś imieniny:
Bernarda, Sobiesława, Samuela

Nowy numer Kuriera Lokalnego już dziś.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Postępowanie w sprawie śmierci 37-latka w toku

Przed kościańskim sądem rozpoczął się proces przeciwko właścicielowi tartaku, na terenie którego zakładu zginął 37-letni pracownik. Do wypadku doszło w styczniu 2013 roku. Przedsiębiorca jest oskarżony o niedopełnienie obowiązków BHP oraz nieumyślne spowodowanie śmierci.

Na początku właściciel tartaku wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze, bez przeprowadzenia rozprawy i ustalił z prokuratorem karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata oraz karę grzywny. Ostatecznie, w obliczu zbyt wysokich roszczeń od rodziny zmarłego pracownika przedsiębiorca zmienił zdanie. Podczas rozprawy w maju ubiegłego roku oskarżony stwierdził, że nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień i poprosił o przeprowadzenia postępowania dowodowego. Na rozprawie która odbyła się w marcu zeznawali dwaj pracownicy tartaku, brat ofiary oraz inspektor pracy. Pracownicy zeznali, że każdy przechodził szkolenie teoretyczne i praktyczne. Opowiadali także o tym jak wyglądała współpraca ze zmarłym kolegą. Obaj ocenili, że zmarły był mało sumiennym pracownikiem, o trudnym charakterze. Zeznali, że często pracował według własnego uznania i samodzielnie regulował ustawienia maszyny. Świadkowie zeznali też, że pokrzywdzony często skarżył się na bóle stawów i mięśni. Szczególną dolegliwością miał być ból bioder i z tej przyczyny zażywał leki przeciwbólowe. Dolegliwości zmarłego miał być wynikiem wypadku samochodowego, w którym brał udział. Według zeznających 37-latek pobierał z tego tytułu rentę. Na prawdziwość tego stwierdzenia przemawia fakt, że w kieszeni zmarłego znaleziono receptę na leki przeciwbólowe, które był wystawione na inna osobę. Zeznający później brat, który mieszkał razem ofiarą nie potwierdził jednak, aby taki wypadek miał miejsce. Obrońca oskarżonego wnioskował do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, aby ustalić, czy zmarły pracownik faktycznie korzystał wcześniej ze świadczeń ZUS i z jakiego tytułu. Według obrońcy może to mieć istotny wpływ na sprawę. Kolejną rozprawę wyznaczono na koniec czerwca. autor: Mateusz Mazurek