24 października 2017
wtorek

Dziś imieniny:
Marcina, Rafała, Arety

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 5 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Lepsi i gorsi mieszkańcy Spytkówek

Rok temu w numerze 13/2013, z dnia 14 czerwca pisaliśmy w KL, że wójt gminy Kościan – Henryk Bartoszewski zdecydował się zwiększyć bezpieczeństwo w rejonie gminnych miejscowości Stary Lubosz – Witkówki – Spytkówki. Krzyżówka od Lubosza do Spytkówek miała dostać rondo, zaś przez drugą z wymienionych miejscowości robiony był chodnik.

Minęło wiele miesięcy i można napisać, że rondo jest i spełnia swoje zadanie. W miejscowości Spytkówki położono chodnik. Zbudowano go i to cieszy część mieszkańców. Jednak z tym chodnikiem jest pewien problem, albowiem nie zrobiono go do końca wioski. Brakuje tam, gdzie jest szczególnie niebezpiecznie, bo ta ruchliwa droga ma dwa zakręty w końcowce wioski. Mówili wtedy mieszkańcu Spytkówek tak: - Zrobili chodnik do tych dwóch zakrętów i skończyli. A potem jeszcze położyli za zakrętem dla kilku ostatnich we wiosce domów. Tymczasem, nawet nie ta prosta droga była tak niebezpieczna - choć wąska - ile dwa łuki tworzące podwójny zakręt. To tam najprędzej dzieci mogą zostać potrącone przez nieuważnego kierowcę. Ponoć był kiedyś w Urzędzie Gminy wystawiony projekt do wglądu. Prawda, że nie byłem, ale przecież to władza ma myśleć rozsądnie, nawet jeśli nie robią to obywatele i nie wskazują jej błędów. Czy to znaczy, że gdybym napisał w uwagach, to wójt by nie zostawił części wioski bez chodnika? Czy potrzebował podpowiedzi zwykłych ludzi, bo sam nie dostrzegł niebezpieczeństwa maszerujących poboczem, w tym dzieci idących do i ze szkoły? * * * Tak pisaliśmy w czerwcu 2013 roku. Minął czas i redakcja otrzymała list od mieszkanki Spytkówek, który w całości przytaczamy, a dotyczy wykonania utwardzonego pobocza na drodze nr 3897P. *Składam wniosek o wykonanie chodnika lub utwardzonego pobocza w miejscowości Spytkówki ul. Reymonta w miejscu niebezpiecznym t.j. przy podwójnym zakręcie, pomiędzy posesjami nr 23, a 27, przy skrzyżowaniu z drogą prowadzącą do ul. Prostej. Wniosek swój uzasadniam tym, iż jest to miejsce szczególnie niebezpieczne i po przebudowie drogi stało się jeszcze bardziej niebezpieczne, niż było przed jego przebudową. W roku 2013 została przebudowana droga powiatowa nr 3897P i w miejscowości Spytkówki zostały częściowo wykonane chodniki. W opisywanym miejscu chodnik kończy się przed podwójnym zakrętem i dalej są po obydwu stronach bariery energochłonne. Ja wnioskuję o wykonanie w tym miejscu utwardzonego pobocza lub chodnika za barierą energochłonną, by piesi mogli bezpiecznie przejść odcinek podwójnego zakrętu. Mam dzieci w wieku 8 i 12 lat, które codziennie chodzą na przystanek do autobusu szkolnego. Moje dzieci codziennie przeżywają traumę wracając ze szkoły, kiedy dochodzą do końca chodnika i muszą pokonać odcinek podwójnego zakrętu, gdzie są bariery energochłonne. Mój starszy syn, który jest osobą niepełnosprawną, wracając ze szkoły, idąc prawidłową stroną drogi musiał przeskakiwać przez barierkę, ponieważ wystraszył się jadącego z dużą prędkością TIR-a, który w ostatnim momencie zaczął hamować, a z przeciwnego kierunku jechał drugi pojazd. Młodszy syn wracając ze szkoły dochodzi do końca chodnika, rozgląda się, czy nic nie jedzie, a następnie biegnie, by jak najszybciej pokonać ten odcinek drogi, gdzie są zamontowane bariery. W trakcie przebudowy drogi interweniowałam w Zarządzie Dróg Powiatowych w Kościanie, w tej sprawie. Wtedy uzyskałam odpowiedź, że projekt jest realizowany z udziałem funduszy z Unii Europejskiej i na chwilę obecną nie można nic zmienić. Powiedziano mi również, że będzie utwardzone pobocze. Pobocze jest, ale po zamontowaniu barier energochłonnych nie ma możliwości przejścia za nimi. Pytam więc kto wykonał projekt modernizacji drogi i nie uwzględnił chodnika w najbardziej niebezpiecznym miejscu w naszej miejscowości? Przedmiotowa sprawa była również opisywana w zeszłym roku w Kurierze Lokalnym. Od tego czasu nic się jednak nie zmieniło. Przy mojej posesji jest znak B-33 ograniczający prędkość do 40km/h, jednak rzadko, który kierowca stosuje się do tego znaku. Przeważnie każdy kierujący hamuje przed samym zakrętem. Częste pomiary prędkości w tym miejscu nie rozwiążą problemu, ponieważ policjanci musieliby tam stać cały dzień, a poza tym nie ma tam miejsca, do przeprowadzenia takich działań. W związku z powyższym jeszcze raz proszę o wykonanie utwardzonego pobocza lub chodnika za barierami energochłonnymi, przynajmniej na odcinku tego podwójnego zakrętu. Mając na względzie bezpieczeństwo mieszkańców proszę nie czekać z realizacją przedsięwzięcia do czasu, aż dojdzie w tym miejscu do tragedii. Czekam na zajęcie stanowiska w tej sprawie oraz proszę o pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku i w możliwie, jak najkrótszym czasie wykonanie bezpiecznej drogi dla pieszych w opisywanym miejscu. Pismo wykonano w 6 egzemplarzach. Egz. nr 1 adresat: Starostwo Powiatowe w Kościanie Egz. nr 2 adresat: Zarząd Druk Powiatowych w Kościanie Egz. nr 3 do wiadomości: Wójt Gminu Kościan Henryk Bartoszewski Egz. nr 4 do wiadomości: Komenda Powiatowa Policji w Kościanie Egz. nr 5 do wiadomości: Kurier Lokalny, Egz. nr 6 a/a. Z poważaniem Agnieszka Ludwiczak Spytkówki dnia 28/02/2014r. * * * Jak to skomentować? Odpowiedzią władzy gminy Kościan było to, że nie było - na wykończenie chodnika - pieniędzy w 2013 roku, ale - jak widać - nie znalazły się one także w budżecie na rok 2014. Może wójt, który pełni tę funkcję od 1990 rku zatracił ludzkie odruchy? Może tak się już zadomowił za wójtowskim biurkiem, że nieważni są dla niego pojedynczy ludzie? Jeśli nie ze względów oficjalnych, to mógłby choć z sentymentalnych powodów. Sam jest przecież mieszkańcem Spytkówek. Co prawda jego posesja mieści się przy innej, mniej ruchliwej drodze i nie czuje tego, co odczuwają ci, co mieszkają na zakrętach, ale w końcu to ta sama społeczność? Może trzeba odwołać się u wójta - jeśli nie do roz sądku, bo przecież już niebawem będą samorządowe wybory - to do poczucia empatii wobec swoich współbratymców? (maz)