20 sierpnia 2017
niedziela

Dziś imieniny:
Bernarda, Sobiesława, Samuela

Nowy numer Kuriera Lokalnego już dziś.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Kto, jak słońce zagasa – wstanie, jako słońce

- Bez Pani już nic nie będzie takie samo - zaczęła drżącym głosem Agnieszka Kruczkowska, która reprezentowała rodziców dzieci uczęszczających do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Jeziorkach w gminie Stęszew. Dziękujemy, że mogliśmy Panią spotkać i uczestniczyć w Pani życiu oraz za to, że Pani uczestniczyła w naszym. Zawsze mogliśmy na Panią liczyć. Najpierw, jako uczennice i uczniowie, później, jako rodzice. Dbała Pani o nasze dzieci, jak o własne! Pozostawiła nas Pani z wielką pustką w sercu! Mamy jednak nadzieję, że nadal będzie Pani przechadzała się po szkolnych korytarzach, jako nasz dobry Anioł Stróż i otaczała nas opieką. Dziękujemy za wszystko! Będziemy bardzo tęsknić! **** Na fotografii Maria Słomińska, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Jeziorkach w gminie Stęszew.

Takie słowa usłyszeli ci, którzy w sobotę 1 lutego zgromadzili się na cmentarzu w Tomicach, by uczestniczyć w ostatniej, ziemskiej drodze Marii Słomińskiej, dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Jeziorkach. Była mieszkanką Skrzynek, w stęszewskiej gminie, ale zawodowo związana była z sąsiednią miejscowością, z Jeziorkami. Tam od ponad trzydziestu lat pracowała w szkole. I właśnie do szkoły jechała rano – przed ósmą, w poniedziałek 27 stycznia. Ruszyła z domu mieszczącego się przy ulicy Parkowej w Skrzynkach, w stronę - także ulicy Parkowej w Jeziorkach, przy której mieści się pałac, a w nim szkoła i przedszkole. Do tego przedszkola zabrała ze sobą trzy i pół-letnią wnuczkę Marysię. Dziewczynka uczęszcza do tamtejszego przedszkola. Tego ranka obie siadły do czarnego Forda C-Max i wyruszyły w drogę. Trasa jest niedługo, bo ma w sumie 4 kilometry. Mała siedziała w dziecięcym foteliku, a jej babcia za kierownicą. Ujechały połowę trasy. W tym miejscu droga lokalna przecina się z wojewódzką, na odcinku Stęszew – Buk. Tego dnia drogi były oblodzone i nieco zaśnieżone.Pani Maria ten odcinek przemierzała setki razy i znała go na pamięć. Wiedziała, że jej droga jest podporządkowana. Tego ranka jednak, nie udało jej się zatrzymać w porę auta i wyjechała na skrzyżowanie w momencie, gdy dojeżdżał do niego inny Ford, który centralnie uderzył w lewy bok C-Maxa od strony kierowcy. Ciężko poszkodowaną panią Marię poddano reanimacji. Nie udało jej się uratować. Ranne zostało dziecko, ale na szczęście niezbyt mocno. Marysia jest jedną z dwóch wnuczek pani Marii, tą starszą. Niedawno urodziła jej się druga - młodsza. Sama też miała dwie córki. W żalu oprócz córek - pozostał mąż i zięciowie, pozostała rodzina, wielu bliskich, przyjaciół oraz uczniowie. Pani Maria odbierana była, jako ciepła osoba, serdeczna nauczycielka i dobry pedagog. Najlepiej charakteryzuje ją mowa pożegnalna nad grobem, jaką wygłosiła dyrektor Gimnazjum znajdującego się w sąsiedniej miejscowości Strykowo - Doroty Woroch: - Nie możemy nic dokończyć w tym życiu, ale możemy zawsze zrobić dobry początek i przekazać drugim dobry przykład – takimi słowami rozpoczęła mowę pożegnalną dyrektor Gimnazjum im. Janusza Korczaka. Jakże trafnie te słowa oddają sens ludzkiego istnienia. Znakomitym ich potwierdzeniem jest również Nasza Droga Koleżanka Magda. Jej kariera zawodowa rozpoczęła się z dniem 1 marca 1983 roku, gdy jako nauczycielka przedszkola podjęła pracę w Szkole Podstawowej w Jeziorkach. Dnia 1 września 1996 roku zostało jej powierzone stanowisko dyrektora Zespołu, którą to funkcję pełniła nieprzerwanie, aż do feralnego dnia 27 stycznia. Zmarła Pani Dyrektor ukończyła studia nauczycielskie nauczania początkowego, później - pedagogikę na wydziale nauk społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a także studia podyplomowe na kierunku przyrodniczym. W 2002 roku uzyskała tytuł nauczyciela dyplomowanego. Przez cały okres pracy Nasza Koleżanka doskonaliła swoje umiejętności, zdobywając liczne certyfikaty. Otrzymała też wiele nagród burmistrza za rzetelną pracę dla szkoły i środowiska lokalnego. Nie sposób wymienić wszystkich jej inicjatyw. Wspomnę jedynie o zaangażowaniu w działalność proekologiczną oraz realizację - przy współudziale całej społeczności szkolnej - programów edukacyjnych promujących zdrowie, których efektem było uzyskanie certyfikatu szkoły promującej zdrowie. Kardynał Stefan Wyszyński powiedział, że z drobiazgów życiowych, wykonywanych wielkim sercem, powstaje wielkość człowieka. Droga Magdo, Ty także w swoim życiu, bez wątpienia zapracowałaś na swoją wielkość, mierzoną miłością i troską o dobro innych, a zwłaszcza tych najsłabszych i najmniejszych. Jako dobry, odpowiedzialny dyrektor dbałaś zawsze o powierzonych Twojej pieczy wychowanków, angażowałaś się w liczne akcje charytatywne, przygotowanie uroczystości szkolnych i środowiskowych. Potrafiłaś nawiązać dobry kontakt z uczniami i ich rodzicami. Dla Twoich znajomych i przyjaciół po „nauczycielskim fachu” byłaś życzliwą i pomocną koleżanką. Ale przecież nie samą pracą żyje człowiek. Wiemy o tym, że jak mało kto, potrafiłaś też zająć się rodziną, dziećmi, wnukami, poświęcając im każdą wolną chwilę. Droga Magdo! Należy wspomnieć, że byłaś osobą, która potrafiła współpracować z innymi, jak chociażby z podopiecznymi Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”. Jeden z naszych wybitnych poetów - Juliusz. Słowacki zwykł mawiać: „Kto, jak słońce zagasa – wstanie, jako słońce”. Bo jeśli człowiek zaistniał, nie może przestać być! Drodzy Przyjaciele! Kochana Rodzino! To prawda, że życie zawsze jest za krótkie, a śmierć - zawsze nie w porę, ale cieszmy się kochani, że ktoś taki, jak Nasza Droga Zmarła była wśród nas! Że mogliśmy Ją spotkać na naszej drodze, radować się Jej obecnością, czerpać z Jej doświadczenia i ogrzać się Jej ciepłem. Odpowiedzialna Pani Dyrektor! Niezapomniana Koleżanko! Przyjaciółko, Żono, Mamo, Babciu byłaś po prostu Dobrym Człowiekiem. Będziesz zapewne długo żyć w pięknych wspomnieniach i pozostaniesz na zawsze w naszej, życzliwej pamięci. Żegnam Cię w imieniu pana burmistrza, samorządowców, dyrektorów placówek oświatowych i społeczności szkolnych gminy Stęszew. Cześć Twojej Pamięci! Niewiele można dodać do słów wypowiedzianych przez dyrektor Dorotę Woroch. O serdeczności i wyciąganiu do wszystkich pomocnej dłoni mówił także w mowie pożegnalnej zastępca pani dyrektor, nauczyciel wf – Cezary Molenda. Gmina na czas uroczystości pogrzebowych, w sobotę uruchomiła autobus szkolny, by każdy, kto chciał towarzyszyć pani Marii w jej ostatniej drodze - mógł do Tomiczek dojechać. Były poczty sztandarowe Gimnazjów ze Stęszewa i ze Strykowa, byli przedstawiciele harcerstwa. Dotarł burmistrz z małżonką. Mały cmentarz w Tomicach tego dnia był bardzo zapełniony.(maz)