24 lutego 2018
sobota

Dziś imieniny:
Macieja, Bogusza, Ja¶miny

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Udany debiut na nowej trawie

W sobotę 21 kwietnia hokeiści K.S. Lipno Stęszew zainaugurowali ligowe zmagania na własnym boisku. Był to już ich czwarty mecz w tym sezonie, ale pierwszy rozegrany na nowym boisku przy ulicy Trzebawskiej. Oficjalne otwarcie boiska ma się odbyć jesienią, kiedy zostanie zbudowana trybuna dla kibiców. Nim rozpoczęła się gra zarząd Lipna, z prezesem Dariuszem Przynogą przywitał hokeistów i życzył udanego meczu. Pierwsze uderzenie na nowym obiekcie należało do Mariana Płóciniczaka.

W sobotnim spotkaniu przeciwnikami stęszewian była Polonia Skierniewice. Od początku zarysowała się przewaga Lipna. Nasi utrzymywali grę na połowie przyjezdnych. W 5 i 8 minucie pojawiły się pierwsze, dobre okazje, po których stęszewianie mogli objąć prowadzenie. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku piłka minimalnie minęła słupek. Stałe nacieranie na przeciwników sprawiało, że od czasu do czasu Lipno natykało się na kontry Polonii, jednak żadna z nich nie zakończyła się utratą bramki. Z minuty na minutę robiło się coraz goręcej pod bramką gości. W 17 minucie przyjezdnych przed utratą bramki uratował słupek. Do historii stęszewskiego klubu przejdzie Piotr Kociemba, który w 38 minucie, strzelił pierwszą bramkę dla Lipna na nowej nawierzchni. Nim skończyła się ta część spotkania, Lipno mogło podwyższyć wynik, ale zabrakło zimnej krwi. Druga odsłona podobnie, jak pierwsza zaczęła się od wyraźnej przewagi Lipna. Jednak to goście zdobyli kontaktowego gola na 1:1. Bramka padła po rozegraniu krótkiego rogu, za zagranie nogą jednego z naszych. Zawodnicy Andrzeja Wybieralskiego przeważali, ale nie potrafili zamienić tego na bramkę. W końcu niemoc przełamał Rafał Majewicz, który po akcji z krótkiego rogu, umieścił piłkę w siatce rywali na 2:1. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie. Zwycięstwo Lipna było zasłużone, lecz przyszło z dużym trudem. Skład Lipna: Błażej Dzierla, Bartosz Marciniak, Piotr Słomiński, Rafał Majewicz, Piotr Kociemba, Jędrzej Chraplak, Łukasz Bukowski, Rafał Snela, Mateusz Wittek, Rafał Bogucki, Tomasz Patelski, Tomasz Kowalczyk, Karol Perlicjan, Damian Śliwiński, Maciej Berus i Marcin Woźniak. Na koniec porozmawialiśmy chwilę z trenerem Lipna Andrzejem Wybieralskim. Jakie są pierwsze wrażenia po rozegranym meczu na nowej murawie? - Boisko jest w dobrym stanie, choć mogłoby być nieco bardziej podlane. Dobrze, że mamy nową murawę. Dobrze też, że udało się w pierwszym meczu na własnym terenie odnieść zwycięstwo. Jaki komentarz, co do samego meczu? - Mieliśmy sporą przewagę, ale zawodziła precyzja. Ostatecznie jest tylko 2:1, a mogło być znacznie wyżej. Zawodnicy potrafią grać i tworzą drużynę. Czekamy na kibiców, którzy będą wspierać nas w kolejnych meczach. Czy są jakieś problemy z kontuzjami? - Na szczęście nie ma żadnych kontuzji. Pojawiają się drobne urazy np. od uderzenia piłką, ale to nic groźnego. Obawiamy się trochę o to, aby nawierzchnia nie była za sucha, bo wtedy łatwo o skręcenie i poważniejszy uraz. Jak wygląda najbliższa przyszłość? - Czeka nas trudny mecz w Gnieźnie z drużyną, która jest faworytem do awansu, do I ligi. Oczywiście nikomu nie odpuszczamy i z każdym walczymy o punkty. Wiemy, nie będzie to łatwe spotkanie. Dziękuję bardzo. Gratuluję i życzę powodzenia w kolejnych meczach. - Dziękuję! Rozmawiał Mateusz Mazurek