20 lutego 2018
wtorek

Dziś imieniny:
Leona, Ludomiła, Lubomira

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 12 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Głupota i wandalizm zawładnęły „Światem Bajek”

30 listopada, panowała wielka radość w parku rekreacyjno-turystycznym Nenufar Club w Kościanie. Powodem tej atmosfery było oficjalne zakończenie inwestycji i otwarcie sali bankietowej. (relację z otwarcia można przeczytać na stronie 5. Od tamtej pory minęło zaledwie pięć dni, gdy 5 grudnia w godzinach porannych dwójka młodych chłopaków z Kościana postanowiła złożyć wizytę w Nenufarze. 11 i 12-letni chłopcy dokładnie zaplanowali swoje wagary. Najpierw zostawili swoje tornistry pod mostem przy kościańskiej Obrze, a następnie wdarli się tyłami przez ogrodzenie na teren Clubu.

Przypomnijmy, że Nenufar jest parkiem, który słynie z miniaturowych budowli świata. Można tam znaleźć krzywą wieżę w Pizie, piramidy i inne ciekawostki. Organizowane są tam zabawy i poszukiwanie razem z piratami skarbów. Rok temu została oddana do użytku nowa część o nazwie Świat Bajek. To malownicza część, w której można zobaczyć dwadzieścia domków, przedstawiających najpopularniejsze opowiadania. Wewnątrz baśniowych domków zamieszkują między innymi takie postaci, jak Smerfy, Królewna Śnieżka, Pinokio i Gepetto oraz Kopciuszek. 5 grudnia właśnie Bajkowy Świat „wpadł w oko” nastoletnim intruzom. Chłopacy, po wdarciu się na teren parku zaczęli niszczyć domki. Na pierwszy ogień poszedł dom stolarza Gepetto. Stamtąd zabrali narzędzia. W ten sposób zdobyli młotek, piłę, którymi potem dewastowali pozostałe domki. Nie oszczędzili żadnej bajki. Każde pomieszczenie miało całkowicie wybite lub potłuczone szyby. Najbardziej ucierpiały te domki, do których udało im się wejść do środka. Tam niszczyli manekiny bajkowych bohaterów i elementy dekoracji. Trwałaby „zabawa” dewastatorów, gdyby nie zobaczył ich Święty Mikołaj. Nenufar codziennie odwiedza kilka autokarów, które przywożą zorganizowane grupy, głównie dzieci, ale też dorosłych. Jedną z atrakcji jest obecnie „poszukiwanie Świętego Mikołaja”. Tę rolę zawsze odgrywa jeden z pracowników parku. Tak było i tym razem. Gdy pracownik przebrany za Świętego udał się w kierunku Bajkowego Świata, by przygotować się do zabawy, zauważył dwóch chłopaków dewastujących tenże świat. Mikołaj złapał młodych wandali, a inni pracownicy zawiadomili policję. Jak przyznają osoby pracujące w Nenufarze szokująca była postawatych młodych. Nie byli wystraszeni, nie wykazywali żadnego przejęcia, ani skruchy. Nic sobie nie robili z tego, że za chwilę staną oko w oko z policjantami, a ci szybko dojechali. Okazało się, że mundurowi dobrze znają „gagatków”. Rozpoznali 11 i 12- latka z Kościana. - To „starzy, dobrzy znajomi” - skomentowali. Zresztą ich starsi bracia nie mają lepszej opinii. Obaj, mimo młodego wieku zdołali już zapisać wiele złego na swoim koncie. Niektóre z wybryków są tak świeże, że jeszcze nie znalazły rozwiązania. Teraz już następna sprawa będzie czekać w kolejce. Młodzi próbowali ratować się zrzucając część winy na trzeciego kolegę, który rzekomo pomagał im w dziełach zniszczenia, a któremu ponoć udało się uciec w porę. Mikołaj jednak stwierdził, że nie widział trzeciej osoby. Wandale wyrządzili szkody na kwotę około 10 tysięcy złotych. Nenufar był ubezpieczony na wypadek złych warunków atmosferycznych, ale nie od wandalizmu. Nikt nie przypuszczał, że komuś może przeszkadzać Bajkowy Świat. Ubezpieczenie nie przewiduje takiej ewentualności. Próba egzekwowania pieniędzy od rodziców na drodze sądowej wdaje się być mało realna, biorąc pod uwagę środowiska, z których obaj pochodzą. Poniesione straty będą musieli pokryć z własnej kieszeni właściciele Nenufar Clubu. Trudno jest w jakikolwiek sposób tłumaczyć taki akt wandalizmu. Nie kryła się za tym żadna chęć rabunkowa, bo co można wynieść z bajkowego domku, poza pięknym wrażeniami z odwiedzenia tego miejsca? Co zatem było przyczyną? Głupota? Chęć zaimponowania? Na to pytanie pewnie sami sprawcy nie są w stanie odpowiedzieć. Po raz kolejny należy zastanowić się nad skutecznością wymiaru sprawiedliwości, skoro „dzieci, które mają jeszcze mleko pod nosem” gwiżdżą sobie na prawo i sprawiedliwość? Kary, które się względem nich stosuje w żaden sposób nie zmieniają ich poczynań. Możezatem należałoby traktować młodych recydywistów na równi z dorosłymi, bez taryfy ulgowej. Pozostaje także kwestia odpowiedzialności rodziców. Warto by wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia dzieci i ich zachowań od odpowiedzialności cywilnej? Opłaty z tego tytułu nie byłyby duże, a rodzice mogliby spać spokojnie i nie martwić się, czy ich dziecko nie wybije gdzieś szyby w sklepie grając w piłkę, albo nie porysuje rowerem drogiego auta. W przypadku trudnych dzieci ubezpieczenie nie załatwia kwestii wychowawczych. Zabezpiecza jednak rodziców, a przede wszystkim społeczeństwo przed wybrykami niepokornych nastolatków. (M&M)