24 lutego 2018
sobota

Dziś imieniny:
Macieja, Bogusza, Ja¶miny

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

VICTORIA Ostrzeszów – OBRA 1912 Kościan 1:0 (1:0)

Takiego przeciwnika, jak Victoria Ostrzeszów Obra powinna pokonać na śniadanie, bez mrugnięcia okiem. Niestety beniaminek okazał się dla naszych niestrawny. Mało tego, to miejscowi zdobyli jednego gola i po ostatnim gwizdku sędziego, cieszyli się z kompletu punktów. Kościańska Obra w niedzielę 8 sierpnia na boisku w Ostrzeszowie pojawiła się z nowymi nabytkami: Arturem Nowickim i Mariuszem Pietrzakiem. Trener Piotr Sołtysiak zamontował najsilniejszy skład. Było widać, że nasi chcą i walczą, tylko że łączność pomiędzy formacjami była kiepska. Tak samo podania i celność strzałów. Nawet w sytuacjach 100-procentowych nasi pudłowali. Na potwierdzenie tego, było nie wykorzystanie przez Marcina Olejniczaka, rzutu karnego.

Gospodarze od początku zawodów mieli ogromnego „cykora” przed Obrą. Głęboko cofnięci starali się zastopować rozpędzonych gości. Do 25’ nasi mieli kilka dobrych sytuacji strzeleckich. Łuczak, Pietrzak i Nowicki starali się pokonać golkipera Victorii. Niestety brakowało zdecydowanego wejścia w pole karne lub solidnego strzału z dystansu. Gospodarze widząc, że Obra nie ma „armat” zaczęła się odgryzać. W 27’, po kontrze, gospodarze zdobyli gola na 1:0. Napastnik gospodarzy dobrze przymierzył głową i piłka zatrzepotało w bramce Biernackiego. W drugiej części nasi próbowali przycisnąć rywali. Trzeba było się odkryć i o mało, miejscowi z kontry, zdobyliby drugą bramkę. Na szczęście fatalnie przeprowadzili akcję. Nasz szkoleniowiec widząc, że gra się nie klei, wpuścił na boisko Kaźmierczaka. Obraz gry poprawił się, ale nadal wymiernych efektów nie było. Na bramkę rywali strzelali Nowicki, Olejniczk i Łuczak, ale piłka do siatki wpaść nie chciała. Bicie głową w mur nie przyniosło rezultatu. Na inaugurację rozgrywek o mistrzostwo IV ligi nasi musieli przełknąć gorycz porażki. Obra: Biernacki – Sołtysiak, Olejniczak, Sobkowiak, Adamski (78’ H Sznabel), Łuczak, Sarbinowski (85’ P. Sznabel), Pietrzak, Biały, Kamiński (61’ Kaźmierczak), Nowicki (k)