24 lutego 2018
sobota

Dziś imieniny:
Macieja, Bogusza, Ja¶miny

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Biedronka oblegana

Czwartek 7-a rano, to pierwszy dzień otwarcia w Stęszewie pierwszego w mieście marketu. Pierwsi klienci poustawiali się pod budynkiem już około 1-ej w nocy. Na co czekali? Na jakieś szczególne promocje? A może na balony, kwiaty i pączki, które rozdawano na początku?

Trudno wyczuć! Ale tacy klienci też byli i nie ma się czemu dziwić. Gdy otwierano kolejne kościańskie markety też ludzie czekali pod drzwiami dużo przed ich otwarciem. Ostatnio otwieranym było Netto. Tam przez kilka pierwszych godzin rozdawano darmowy chleb. Może więc na niego tak od rana czekano? W Stęszewie oprócz baloników i pączków towar przez tydzień miał obniżone, promocyjne ceny. I tak dla przykładu, gdy w innych sklepach pomidory były w cenie około 4 złotych Biedronka miała po 1,99 zl, w takiej samej cenie były banany 2-litrowy Nektar pomarańczowy. Za tanie pieniądze oferowano sprzęt elektroniczny. Nawigacja satelitarna na przykład d o samochodu za 179 złotych, telewizor za 399 złotych, a aparat fotograficzny Kodaka za 200 złotych. Tak można by wymieniać. Do tego dokładano bezpłatnie program telewizyjny i torby plastikowe, które w innych Biedronkach są za pieniądze. Tradycyjnie jak we wszystkich sklepach tej sieci minusem jest brak możliwości płacenia kartą. Cały czwartek był wzmożony ruch przy regałach i kasach. Dopołudniową załogę wymieniła druga zmiana, bo punkt czynny jest do 21-ej. Około 20-osobowa załoga to większości panie i to mieszkające w Stęszewie lub okolicach. Na początek były one przez miesiąc zatrudnione wcześniej w Biedronce w Buku. Tak przyglądały się systemowi pracy w tego typu placówkach, szkoliły i teraz przeszły na stęszewski market. Wiele z nich można było wcześniej zobaczyć za ladami miejscowych sklepów, czyli były już związane z handlem. Tak jest na przykład z Izabelą Strojną ze Stęszewa, którą wcześniej widywaliśmy w nie istniejącym już sklepie Pod pałacykiem” przy ulicy Poznańskiej. Napotkani klienci Biedronki mówili, że bardzo ich cieszy, że wreszcie po trudach powstał w mieście pierwszy sklep wielkopowierzchniowy. A Janusz Woźniak z ulicy Kościańskiej w Stęszewie wręcz cieszy się, bo jak powiedział teraz nie będzie musiał obwozić żony Edyty po wielu sklepach na zakupy. Będzie niezależna od niego. Ma blisko, a bardzo lubi robić zakupy. W takich marketach dobre jest to, że można dotknąć towar, obejrzeć i zrezygnować, jak nam coś nie pasuje. Parking wokół Biedronki by stale zajęty. Wjeżdżać należało w kolejce i czekać na moment, aż właśnie ktoś miejsce zwolni. Tak zawsze jest na początku. Należy przypuszczać, że stęszewiacy „głodni” takiego marketu w Stęszewie pobiegli, by się nacieszyć nowym nabytkiem, ale wielu z nich potem normalne zakupy i tak robić będzie w swoich osiedlowych sklepach. Na zakupy w markecie trzeba mieć czas, więcej kasy i samochód, by dojechać. Tak więc, w kościanie czy w Grodzisku Wlkp. mimo powstania wielu marketów, miejscowe sklepy nadal mają się dobrze. Tego też należy życzyć stęszewskim handlowcom.(maz)