23 lutego 2018
piątek

Dziś imieniny:
Damiana, Romany, Florentyna

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 9 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Tylko zwycięstwo się liczy

Obra 1912 Kościan – Kasztelania Brudzew 2:0 (1:0)
W kolejnym meczu kościańska Obra podejmowała przeciętniaka ligowego. Ostatnio nasi nie grają zbyt dobrze i były obawy o to, jak podejdą do tych zawodów. Na szczęście na ławce zasiadł już trener Piotr Sołtysiak.


W kolejnym meczu kościańska Obra podejmowała przeciętniaka ligowego. Ostatnio nasi nie grają zbyt dobrze i były obawy o to, jak podejdą do tych zawodów. Na szczęście na ławce zasiadł już trener Piotr Sołtysiak. Pierwsze pół godziny przypominały zapasy, w których nikt nie potrafił punktować. Dopiero w 31’ Michał Sarbinowski uciekł lewą stroną i dograł do Klaudiusza Kaźmierczaka. Nasz młody napastnik przytomnie uderzył i piłka wpadła do siatki na 1:0. Nasi do końca pierwszej części mieli kilka sytuacji, by podwyższyć wynik. W 39’ dwójkową akcję Klaudiusza Kaźmierczaka z Michałem Sarbinowskim chciał wykończyć ten drugi. Nie uderzył czysto i piłka przeleciał obok prawego słupka. Goście dopiero w drugiej odsłonie odważniej zagrali. W 49’ błąd Jakuba Sobkowiaka o mało nie sprawił, że goście doszliby do pozycji strzeleckiej. Na szczęście udało się zablokować gracza przyjezdnych. W rewanżu obrońca Kasztelani „zakiwał się” w swoim polu karnym i stracił piłkę na rzecz Klaudiusza Kaźmierczaka. Ten z narożnika pola karnego rzucił piłkę w pole karne. Niestety nikt nie zamknął akcji. W 55’ po raz pierwszy w opałach znalazł się Rafał Biernacki. Po strzale głową z 5 m, spokojnie piłkę złapał. Największe zagrożenie w zespole gości stwarzał czarnoskóry napastnik. W 61’ nasi pokombinowali i zagrali ładną akcję. Jacek Żak dograł do Łukasza Białego, a ten do Klaudiusza Kaźmierczaka. „Klaudio” jednak za słabo uderzył i bramkarz przyjezdnych piłkę obronił. W 67’ na strzał sponad 22 m zdecydował się Łukasz Biały. Mocno bita piłka pofrunęła metr nad poprzeczką. W 70’ „czarny” napastnik gości główkował na bramkę, ale na szczęście zbyt wysoko. W 75’ na boisku za Jacka Żaka pojawił się Patryk Grajewski. Nasz trener miał nosa, co do tego gracza. Wprawdzie zaraz po wejściu na murawę specjalnie nie zachwycał, to jednak z minuty na minutę się rozkręcał. W 81’ ponownie nasi wystawili swoich kibiców na stres. Na czystej pozycji z lewej strony pola karnego znalazł się napastnik gości. Mocno uderzył z 9 m i piłka przełamała ręce Rafał Biernackiego. Piłkę zmierzającą do bramki wybił asekurujący go obrońca. W 88’ udało się „dobić” rywali. W klarownej sytuacji znalazł się Patryk Grajewski i technicznym strzałem posłał piłkę nad bramkarzem do siatki na 2:0. Jeszcze poderwali się do ataku goście, ale nasi już nie dali sobie krzywdy zrobić. Punkty cieszą, ale nadal gra naszych jest od przypadku do przypadku. Obra: Rafał Biernacki – Jakub Sobkowiak, Tomasz Klak, Jacek Żak (Patryk Grajewski), Mateusz Adamski, Adam Łuczak, Michał Sarbinowski, Igor Rudawski, Łukasz Biały, Łukasz Żak (Piotr Sznabel), Klaudiusz Kaźmierczak (Adam Ratajczak). (k)