23 lutego 2018
piątek

Dziś imieniny:
Damiana, Romany, Florentyna

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 9 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Będlewskie Święto Plonów

Po sześciu latach gminne dożynki powróciły do Będlewa. Wpływ na to miały warunki takie, jak ładna lokalizacja na terenie rozległego parku Instytutu Matematycznego PAN. Jest to idealne miejsce wśród drzew, które dają cień i odrobinę chłodu.

W tym uroczym miejscu postanowiono cieszyć się za tegorocznych zbiorów i przy zabawie i mile spędzić czas. Wiele trudu włożyli mieszkańcy Będlewa, Rada Sołecka i pracownicy Urzędu Miejskiego, aby z przygotowaniami zdążyć na niedzielę 21 sierpnia. Swój wkład w przebieg imprezy miał też stęszewski Dom Kultury. Program był przygotowany pod wszystkich mieszkańców gminy, od tych najmłodszych, do najstarszych. Na długo przed wyznaczoną godziną, w niedzielne popołudnie zaczęły zjeżdżać się wieńcowe delegacje. Wszystkie wieńce były piękne, pomysłowe i starannie wykonane. Przed czasem gotowa i ubrana w strój ludowy była prowadząca pierwszą część „święta plonów” dyrektor DK Barbara Bawer. O godzinie 13.45 burmistrz Włodzimierz Pinczak przyjął na swoje ręce dożynkowe wieńce i złożył je przed ołtarzem. Punktualnie o 140-ej mszę dziękczynną za tegoroczne plony odprawił proboszcz parafii pw. św Jadwigi Śląskiej w Łodzi ks. Tadeusz Łukowiak. Kapłan wiele ciepłych słów skierował do ludzi pracujących na roli. Mówił też o chlebie, że tak często leży na chodniku i ludzie go depczą. Bywa i tak, że można go zobaczyć na śmietniku. - Pamiętam, gdy w moim domu chleb upadł na podłogę, to matka podnosiła go i całowała. Każdy najmniejszy okruszek był zbierany. Takie było uszanowanie dla chleba – mówił proboszcz. Wszystkie wieńce obficie zostały skropione wodą święconą. Po nabożeństwie odbyła się ceremonia dożynkowa. Jako pierwszy głos zabrał burmistrz. On także docenił trud i znój rolników, w tym niezwykle trudnym roku. O swojej wiosce, w krótkim wystąpieniu opowiedział sołtys Będlewa Mirosław Kałek. Po tej, oficjalnej części, scenę opanowały „Modrzanki”. Dożynkowe przyśpiewki towarzyszyły wręczeniu włodarzowi gminy przez starostów Katarzynę Kaczmarek i Zygfryda Piątkowskiego dorodnego bochna chleba. - Będę dzielił go sprawiedliwe tak, aby nikomu go nie zabrakło – powiedział uroczyście i poszedł dzielić się nim z mieszkańcami. Z kolei delegacja z Będlewa wręczyła dożynkowy wieniec przewodniczącemu Rady Miejskiej Gminy Stęszew Mirosławowi Potrawiakowi. Nie mogło się obejść bez obsypania ziarnem - na szczęście - przybyłych. Zgodnie z tradycją uczyniła to liderka „Modrzanek” i współautorka dożynkowej scenografii Weronika Polaczek. Uroczyście obtańczono dożynkowy wieniec. Swój akcent na dożynkach miała też Młodzieżowa Kapela Dudziarska „Koźlary”. Grupa dała popis gry na dudach i skrzypcach podwiązanych. W repertuarze mieli ludowe przyśpiewki i gwarowe monologi. Z każdą minutą na uroczystości przybywało ludzi. Tłumy docierały przed dużą scenę. Wszystkie miejsca siedzące były zajęte, a i stojących było sporo. Oblegane były stoliki i ławki. Na drugą część dożynek zaplanowano rozrywkę i zabawę. Jako pierwszy na scenę wkroczył kabaret „Dziura” z Bukowca. Bawili tekstami, monologami, skeczami i piosenkami. Otrzymali duże brawa. Po nich pojawiła się grupa „Top One”. Ten, mający już za sobą lata świetności zespół disco polo - został ciepło przyjęty. Największym hitem był jednak kabaret „Nowaki” z Zielonej Góry. Artyści przez duże „A” pokazali się z najlepszej strony. Swoimi tekstami i zachowaniem wywoływali salwy śmiechu. Na tym nie było koniec emocji. O 21.30 nastąpi awaria światła. Na całym obiekcie Instytutu PAN zapanowały egipskie ciemności. Dobrze, że Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Stęszewie był przygotowany na taką ewentualność. Sprawnie uruchomiono agregat prądotwórczy i rozbłysło światło. Po kilkunastu minutach zaczęła się zabawa taneczna. Kilka zdań o imprezach towarzyszących dożynkom. Przez cały czas panie z Caritasu zbierały pieniądze na pomoc małej Oli Pietrzykowskiej. Dla dzieci za sceną główną były gry i zabawy zręcznościowe: skakanka, hokej, kółka. Przed pałacem czynne były karuzele i zjeżdżalnie. Funkcjonowały na pełnych obrotach liczne kramy z zabawkami i stoiska gastronomiczne. Wielu było chętnych na pyszną grochówkę, bigos, lub kiełbasę. Najchętniej i najliczniej oblegane były te ze „złotym płynem”. Pewnym zmartwieniem były tnące komary. Ale i one nie mogły zepsuć zabawy, która trwałą do późnych godzin nocnych. DELEGACJE WIEŃCOWE: Będlewo: Irena Kaczmarek, Piotr Kaczmarek, Izabela Przybylska, Dębno: Jolanta Szypura, Zbigniew Kawka, Ewa Librowska, Łódź: Leszek Dominiak, Honorata Kaczmarek, Barbara Orzełek, Mirosławki: Roman Klemczyński, Tomasz Andrzejewski, Wojciech Rożek, Modrze: Zofia Budzińska, Halina Derda, Józef Szypura, Sapowice: Renata Kaczmarek, Elżbieta Luleczka, Damian Walenciak, Słupia: Janusz Multana, Wanda Pietruszyńska, Aurelia Cieślak, Strykowo: Danuta Kaźmierczak, Grzegorz Rożek, Karolina Piekarska, Tomiczki: Andrzej Bendowski, Wiesława Młynarczyk, Renata Kałek, Trzebaw: Szymon Konieczny, Natalia Krupa, Magdalena Czajka, Witobel: Leszek Trafas, Ewa Jędraszak, Janina Ginther, Wronczyn: Zygmunt Jankowiak, Krystyna Czajka, Marek Jankowski i Zamysłowo: Piotr Olejniczak, Milena Skrzydlewska i Katarzyna Bukowska. Starościna Dożynek - Kataryna Kaczmarek wraz z mężem gospodarują na 14 ha. Mają trójkę dzieci. Jej rodzina zajmuje się m.in. uprawą zboża, buraków cukrowych i szparagów. Hodują trzodę chlewną. Starosta Dożynek – Zygfryd Piątkowski jest żonaty i ma trójkę dzieci. Gospodaruje na 32 ha. Zajmuje się uprawą zbóż, buraków cukrowych i kukurydzy. Hoduje krowy mleczne, buhaje i trzodę chlewną.(k)