24 lutego 2018
sobota

Dziś imieniny:
Macieja, Bogusza, Ja¶miny

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 8 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

Wynik lepszy, niż gra

Obra 1912 Kościan – Sparta Konin 1:0 (0:0)
W sobotę 4 września kościańska Obra podejmowała konińską Spartę. Po zwycięstwie naszych w Wolsztynie, apetyty wzrosły. Kibice „obrzanki” głośno liczyli na kolejne trzy punkty. I doczekali się. Tylko, że po grze na miernym poziomie. Niestety nadal nie może grać Mariusz Pietrzak. Szkoda, ponieważ jego brak w pomocy, jest mocno widoczny. „Mario” był na meczu i w przerwie lekko truchtał. Jest nadzieja, że wkrótce ujrzymy go na boisku.


Po bezbarwnym kwadransie pierwszy strzał na bramkę rywali oddał Łukasz Biały. Strzelił, tylko że „Panu Bogu w oko”. Goście widząc, że nasi nie grają nic wielkiego zaczęli inicjować akcje ofensywne. W 35’ przyjezdni wywalczyli rzut wolny z lewej strony pola karnego w odległości około 30 metrów od naszej bramki. Mocno bitą piłkę w okienko, w ładnym stylu obronił Rafał Biernacki. W 38’ była akcja „prezent” od obrońcy Sparty. Klaudiusz Kaźmierczak wyczuł intencję stopera podającego piłkę głową do swojego bramkarza. Wbiegł pomiędzy nich, ale nie zdołał opanować piłki. Krótko przed przerwą Adam Łuczak dograł piłkę do Tomasza Klaka ten uderzył, ale niecelnie. Druga część niewiele różniła się od pierwszej. Zespoły walczyły, ale niewiele z tego wychodziło. Kibice mieli trochę zabawy z sędziego, który dawał się nabierać na okrzyki „ała” graczy gości i dyktował dla nich rzut wolny. W 62’ na strzał z dystansu zdecydował się Adam Łuczak. Jednak i tym razem na posterunku był golkiper gości. W 71’ nasi przeprowadzili ładną akcję. Arbiter podyktował rzut wolny, Piłkę celnie wrzucił Michał Sarbinowski na czyhającego w polu karnym Łukasza Białego. Ten uderzył z efektownej przewrotki. Niestety sędzia dopatrzył się zagrania „faul” określonej, jako niebezpieczne zagranie (zbyt wysoko podniesiona noga). Goście w szybkiej kontrze w 73’ doprowadzili do niebezpiecznej sytuacji. Na szczęście strzelający napastnik Startu nie zdołał pokonać Biernackiego. W 77’ Michał Sarbinowski zagrał w pole karne rywali, ale uczynił to niedokładnie. Wreszcie w 85’ nasi zdobyli gola na 1:0. W zasadzie była to akcja z niczego. Po chaotycznej wymianie piłki przed polem karnym, na czystej pozycji w „szesnastce” znalazł się Klaudiusz Kaźmierczak. Nasz młody napastnik strzelił po trawie w długi róg i bramkarz gości musiał wyciągać piłkę z siatki. Rywale rzucili się do odrabiania straty. Nasi już jednak nie pozwolili sobie wydrzeć zwycięstwa. Na części meczu był leczący się trener Obry Piotr Sołtysiak. Nie prowadził drużyny, ale samą obecnością chciał jej pomóc. Jak się okazało, to zmobilizowało zawodników do większego wysiłku i zwycięstwa.