23 lutego 2018
piątek

Dziś imieniny:
Damiana, Romany, Florentyna

Nowy numer Kuriera Lokalnego już za 9 dni.

Naszą stronę odwiedziło już 292197 gości.

Strona główna     Kącik fotograficzny      Oferta     Historia     Kontakt






Podział na regiony

   Ogólne
   Stęszew
   Kościan
   Grodzisk Wlkp.


Przydatne adresy

|Policja pow. Poznań|
|Policja Wlkp.|
|Policja Grodzisk Wlkp|
|Policja Kościan|
|Straż Pożarna Kościan|
|Straż Pożarna Grodzisk Wlkp|
|Grodzisk Wlkp. - miasto|
|Grodzisk Wlkp. - powiat|
|Stęszew - miasto|
|Kościan - miasto|
|Kościan - powiat|





Kurier Lokalny wczoraj i dziś:


numer na 20-lecie:



numer na 20-lecie:



numer na 15-lecie:



numer na 10-lecie:



numer na 5-lecie:



Pierwszy numer:



 

 

AKTUALNOŚCI

A rzeczywistość skrzeczy!

Dyskutuje się ostatnio o boisku hokejowym w Stęszewie. Projekt budżetu przygotowany był jeszcze w minionym roku. Przewidywał na ten cel 865.000 złotych. Nasze babcie kiedyś mawiały, że każda nowa miotła na nowo zamiata. Tak też jest z grupą nowy radnych. Młodość zawsze myśli, że zawojuje świat. Stęszewscy „nowi” myślą, że zrewolucjonizują budżet. A on jest, jaki jest.

Zawsze mówimy, że miasto, czy gmina, to taka większa rodzina. Członkowie rodziny przynoszą pieniądze na utrzymanie domu i na określone, inne potrzeby. Ile przyniosą, tyle będzie do podziału. Pieniądze nie chcą się rozmnażać. Rodzice muszą wybierać, czy najpierw kupić kurtkę zimową dla starszego syna, czy botki dla córki, a może rowerek dla najmłodszego. Cokolwiek zdecydują, zawsze któreś będzie niezadowolone. Tak jest z gminnymi wydatkami. Wszyscy kandydaci na radnych - jak pamiętamy - zawsze przed wyborami obiecują złote góry - a potem, gdy już są w radzie to widzą, że rzeczywistość skrzeczy. Tak się ma rzecz z pobudowaniem nowego boiska dla hokeistów. Rada musi zdecydować, czy zrobić im tę nową nawierzchnię, czy utwardzić kolejne ulice, albo położyć chodniki. Stara rada obiecywała hokeistom finansowe wsparcie. Nowi radni nie znali tej obietnicy, a gdy poznali projekt budżetu stwierdzili, że to za dużo pieniędzy i trzeba je przeznaczyć na boczne uliczki, nowego osiedla domków jednorodzinnych, za stadionem przy Trzebawskiej w Stęszewie. Proponowano kanalizację sanitarną. Największym tego orędownikiem był Aleksander Murkowski. Długo przekonywał członków swojej komisji, aby ci wydali pozytywną opinię. Nie była to dla niego zręczna sytuacja. Z jednej strony sam w tym rejonie mieszka. Zawsze będą tacy, co uznają, że załatwia sobie prywatę. Z drugiej strony tam są jego wyborcy, więc się stara. Zaniepokojeni hokeiści Lipna przybyli na styczniową sesję. Zostało przypomniane, że Stęszew ma hokej z 53-letnią tradycją, a nowe przepisy PZHT niebawem zabronią rozgrywania spotkań ligowych na naturalnej trawie. Old Boy’e, seniorzy, młodzież i dzieci będą musiały wtedy na treningi dojeżdżać do Poznania. To wiązałoby się z kosztami transportu i opłacaniem wynajmowanego boiska. A przecież w poprzednich miesiącach została już przygotowana sztuczna trawa. Hokeistom podarowała ją poznańska Akademia Wychowania Fizycznego. Przy proteście hokeistów, radny Murkowski z pomysłu się wycofał. Argumentował, że nie chce sportowców pozbawiać możliwości. Stwierdził nawet, że nie miał rozeznania, jaki jest podział „kasy”, ile na boisko, a ile na kanalizację. Dodał, że w hokejowym klubie także ćwiczą i grają jego dwaj synowie. Ostatecznie radni zdecydowali, że z kwoty 865.000 złotych zabiorą 265.000,00 i dadzą ją na odwodnienie wskazanych ulic w gminie Stęszew. W tej kwestii tylko radny Zbigniew Krawczyk miał wątpliwości, czy wystarczy pieniędzy na wspomnianą inwestycję. Proponował, aby zabrać mniej. Może tylko 200 tysięcy? I chyba miał nosa, albo lepsze od nowych radnych rozeznanie w temacie. Bo przyszło do przetargu. Na nim się okazało, że Firma Tamex na wykonanie tej inwestycji zażądała 900 tysięcy. Stęszewska firma pana Dyby, która miała być podwykonawcą, a sam szef od lat sympatyzuje z miejscowym hokejem - też nie dała rady i przestawiła kosztorys na 800 tysięcy. Po pewnym czasie zmieniła nawet kalkulacje cenowe i doszła do jednego miliona. Na taki wydatek nie była przygotowana gmina Stęszew. Przetarg został unieważniony. Zostanie ogłoszony kolejny. Tym razem ewentualny wykonawca będzie musiał przedstawić wersję tańszą. Trzeba będzie zrezygnować z niektórych technologii i nowoczesnych rozwiązań. Hokeiści muszą walczyć o sztuczną nawierzchnię, ponieważ od 2012 roku już nie będą mogli rozgrywać u siebie spotkań ligowych. Wyszło na to, że najlepszym wizjonerem w radzie był „stary” radny Zbigniew Krawczyk. Zna się na pieniądzach i zna rzeczywistość. A „młodzi”? Porobią kilka błędów! Kilka razy „pojeżą” się na zastaną sytuację i zrozumieją, że głową muru nie przebiją. Pieniądz, to pieniądz. Rozciągliwy nie jest.(maz)